Czy język ojczysty może wpływać na jakość życia i zdrowie?

jezykJak dowodzą badania przeprowadzone w krajach OECD, narody wykazujące podobne cechy socjo-ekonomiczne i kulturowe różnią się od siebie bardzo pod względem skłonności do oszczędzania.

Kwestia rozróżniania czasów
Celem badań było sprawdzenie, jakie czynniki pozaekonomiczne mogą bezpośrednio wpływać na skłonność do oszczędzania lub jej brak w danym społeczeństwie. Co różni oszczędnych i rozrzutnych? Odpowiedź, jakiej udzielił profesor Keith Chen z Wyższej Szkoły Zarządzania Yale jest zaskakująca. Tym czynnikiem jest język, którym posługujemy się w danym kraju. Swoją wypowiedź zilustrował porównaniem kilku zdań w języku angielskim i chińskim. Szczególną uwagę zwrócił na użycie czasów przeszłego, teraźniejszego i przyszłego w języku angielskim oraz brak rozróżnienia czasowego w jęz. chińskim.

Jak odległe są przyszłe potrzeby
Czy rzeczywiście język ojczysty może wpływać na skłonność do oszczędzania? Według prof. Chena oszczędności to kompromis pomiędzy obecnymi i przyszłymi potrzebami. Sposób, w jaki myślimy o naszej teraźniejszości i przyszłości może wpływać na naszą skłonność do odkładania pieniędzy. – Jeśli w danym języku nie wyróżniamy teraźniejszości i przyszłości, to czy mniej odczuwalna będzie różnica pomiędzy zdarzeniami bieżącymi i przyszłymi? – pyta prof. Chen. – Czy w podobny sposób będziemy skłonni gromadzić środki na pokrycie nie tylko obecnych, ale i przyszłych potrzeb? A jeśli postrzegamy przyszłość jako coś bardzo odległego, to czy myśli o przyszłych potrzebach i środkach na ich realizację także będziemy odkładać na dalszy plan? Według teorii finansów behawioralnych wiele osób może nie mieć skłonności do gromadzenia oszczędności na przyszłość, między innymi z powodu nieumiejętności utożsamiania się ze swoimi potrzebami za kilka lub kilkanaście lat.

Następstwo czasów kontra skłonność do oszczędzania
Dla potwierdzenia swojej teorii prof. Keith Chen prowadził szereg badań. Efektem było wyłonienie siedmiu krajów, m.in. Singapuru, Nigerii i Szwajcarii, w których oficjalnie używa się dwóch lub kilku języków różniących się od siebie występowaniem lub brakiem następstwa czasów. Badaniem objęto podobne jednostki (rodziny) mówiące różnymi językami, w obrębie każdego z krajów. Wyniki, które uzyskano, zadziwiły zespół badawczy. Okazało się, że osoby posługujące się językiem, w którym następstwo czasów nie występuje, wykazały większą skłonność do bieżącego oszczędzania (30%) i gromadzenia środków na poczet przyszłej emerytury (25%). Osoby te, w identyczny sposób podchodząc do zdarzeń w teraźniejszość i przyszłości, w podobnie rzeczowy sposób traktowały obecne oraz przyszłe wydatki i potrzeby. Osoby te wykazują także większą świadomość prozdrowotną i wiodą zdrowszy tryb życia, np. 20-24 proc. wśród tej populacji to osoby niepalące i traktujące nałóg, jako jeden z niepotrzebnych wydatków, mogących mieć negatywne konsekwencje w czasie. Osoby te są rzadziej otyłe w wieku emerytalnym, rzadziej też podejmują ryzykowne zachowania seksualne.
Okazuje się, że język, którym się posługujemy, wprowadzając sens w otaczającą nas rzeczywistość, porządkuje nasz świat, układa myśli i słowa, ma także moc wpływania na nasze działania.
Źródło: Allianz

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (2 votes cast)
Czy język ojczysty może wpływać na jakość życia i zdrowie?, 10.0 out of 10 based on 2 ratings

Jeden komentarz;

  1. Jarosław said:

    To kapitalne, że przeprowadzono właśnie takie badania. Wiadomo, że każdy język „tnie rzeczywistość” układając ją w czasie i przestrzeni z wykorzystaniem określonych pojęć i algorytmów wynikających właśnie ze sposobu określania otoczenia i zmian jakie w nim w czasie zachodzą. Język jest więc jak układanka z klocków – wyraża w słowach i związkach między nimi , to co robimy, robiliśmy lub zamierzamy robić, jak również opisuje miejsca i rzeczy. Żeby tylko takie badania nie szły w kierunku wyhodowania supermanów, bo tego chyba nikt by nie chciał.

*

*

Przed dodaniem komentarza, proszę rozwiązać działanie:

2+2=

Top