Piractwo oprogramowania jest przestępstwem. Jednak w komputerze domowym zamiast licencjonowanego oprogramowania można zainstalować darmowe odpowiedniki i korzystać z nich w zupełnie legalny sposób.
System operacyjny
Odpowiednikiem systemów Windows są systemy Linux (takim najłatwiejszym w instalacji i obsłudze systemem jest Ubuntu), który współpracuje m.in. z przeglądarką Firefox. Na stronie Ubuntu tak piszą o sobie: „Ubuntu 9.10 PL Karmelkowy Koliberek. Podobnie jak poprzednie polskie edycje ta wersja to nic innego jak znane Ubuntu – tym razem w wersji 9.10 Karmic Koala – spolszczone i okodekowane, tak jak to tylko możliwe (bez kłopotu odtworzysz na nim prawie każdy format muzyczny – w tym ten najbardziej interesujący, obejrzysz prawie każ film DVD, posłuchasz internetowego radia)” – to trzeba przyznać, zachęca do zapoznania się z systemem.
Pakiet biurowy, grafika
Za darmo można używać Open Office’a – pakiet ten z miesiąca na miesiąc jest coraz bardziej dojrzały. Rzadko zdarza się znaleźć wśród dokumentów takie, które by nie działały, a zostały stworzone w pakiecie Microsoft Office’a. Jednak wciąż może być problem z kalkulatorami napisanymi w Excelu, które używają makr. Open Office’owy Excel (zwany Calc) nie obsługuje także tabel przestawnych z Excela Microsoftu. Natomiast ma swoje własne makra i swoje własne tabele przestawne zwane – data-pilot. Tak więc, są wciąż (niewielkie) różnice, jeżeli chodzi o zgodność obu pakietów,
ale funkcjonalnie oba są bardzo do siebie podobne.
A skoro niema różnicy, to po co przepłacać? Jeżeli ktoś lubi, albo chce płacić, może kupić Star Office, który jest właściwie Open Office’m z kilkoma dodatkami. Kosztuje tyle,
co dobre jeansy w świątecznej promocji – 150 zł.
Do obróbki zdjęć można wykorzystać darmowy odpowiednik Photoshopa – program GIMP. Ci, którzy związali się mocno z Photoshopem mogą użyć tzw. GIMPshopa – który jest bardzo podobny wyglądem do Photoshopa. Siła przyzwyczajenia bywa bardzo duża – wciąż jest wiele osób, które nie mogą przyzwyczaić się do Windows i używają Windows Commandera z sentymentu do NC (Norton Commander).
Programy do nagrywania płyt DVD-R (W)/ CD-R (W)
Zamiast legalnych programów, takich jak Nero czy Alcohol 120% można korzystać z bardzo podobnych za darmo i w dodatku po polsku. Pierwszy to ImgBurn, który polecam ze względu na jego lekkość i „wypalanie obrazów”. „Wypalaniem” określa się potocznie nagrywanie płyt. „Obraz” wziął się z angielskiego „image” i oznacza dokładną kopię płyty, od początku do końca. Przykładowo można muzykę z płyty muzycznej „zrzucić” do „empetrójek” (przekonwertować) lub „zrobić obraz płyty na dysku”, a więc skopiować płytę w całości. Drugim programem jest CDBurnerXP – także darmowy i bardzo przyjazny w użytkowaniu. Właściwie jest tak dobrze napisany i wyglądający, że aż trudno uwierzyć, że za darmo.
Ci, którzy nie mają odpowiedniego playera (odtwarzacza) do DVD mogą skorzystać z AV DVD Player’a. Myślę, że posiadacze innych programów, często komercyjnych i płatnych mogliby popaść w kompleksy! Aplikacja obsługuje dźwięk Surround Effect, co gwarantuje doskonałą jakość. Razem z programem instaluje się dodatkowe oprogramowanie (AVS Video Tools). Służy ono do konwersji filmów DVD do innych popularnych formatów, co jest bardzo przydatne!
Zipy, Rary, PDF-y
Królem tych programów jest 7-zip. Mały, ale mocny! Otwiera wiele rodzajów archiwów, w tym także potrafi rozpakować RAR-a – zmorę pracowników biurowych. Bo po co używać RAR’a (który wymaga licencji!), jeżeli można używać darmowego ZIP’a, wbudowanego w Windows. To prawda, że ten darmowy ZIP w Windows jest „toporny”. Dlatego tym bardziej warto używać 7-zip. Administratorzy też mogą go polubić, bo otwiera pliki tar. 7-zip pozwala także zaszyfrować spakowane pliki i zabezpieczyć je hasłem używając nie tylko ZipCrypto ale tez algorytmu AES. Ci, którzy muszą „robić pedeefy” mogą użyć darmowego programu PDF Creator. Program ten po zainstalowaniu widoczny jest w systemie, jako drukarka o nazwie PDF Kreator. Wystarczy wtedy „wydrukować” plik na takiej niby-drukarce i oto mamy plik PDF! Polecam ten program do robienia prostych dokumentów PDF. Jest sprawniejszy niż niektóre produkty komercyjne. No i nie dodaje do dokumentów żadnych „znaczników”.
Szyfrowanie
Prywatnie do szyfrowania danych warto wykorzystywać EFS – windowsowe mechanizmy szyfrowania danych (ale wtedy trzeba pamiętać o „eksporcie certyfikatu” i jego zabezpieczeniu).Może nie jest najlepszy, ale jest najprostszy! No i lepsze takie szyfrowanie niż żadne! Do szyfrowania całych dysków polecam program Truecrypt.
Oczywiście nie jest to łatwe, a poza tym trzeba mieć nagrywarkę, żeby przygotować „płytę ratunkową” – bez niej program nie będzie chciał zaszyfrować dysku.
Truecrypt ma wiele ciekawych i profesjonalnych opcji – jedną z nich jest tzw. „plausable deniability” czyli obsługa działania pod przymusem. Drugim takim programem
do szyfrowania dysku jest FreeCompuSec, ale jest dość trudny w obsłudze, chociaż dość wydajny.
Szczerze mówiąc szyfrowaniem jest też zabezpieczenie dokumentu Office (np. Worda czy Excel’a) hasłem, albo zabezpieczenie pliku zip hasłem. Jednak w przypadku
dokumentów lepiej użyć szyfrowania asymetrycznego – bo oferuje łatwość wymieniania się „kluczami”, które używa się do szyfrowania. W tym celu można użyć darmowego
GPG4Win, który działa tak samo jak PGP, które jest licencjonowane i płatne. Pod Linuxem można używać GNUpg. Informatykom zaś polecam OpenSSL – znajomość
tego pakietu to podstawa, która pozwala generować certyfikaty do szyfrowania zgodne z X.509.
Przechowywanie haseł
Na pewno haseł nie powinno się notować w kalendarzu, w mailu, nigdzie przesyłać. W żadnym wypadku nie powinno się korzystać z managerów haseł przeglądarki – łatwo stamtąd te hasła wyciągnąć. Jeśli już jest taka potrzeba, lepiej skorzystać z profesjonalnej „przechowywaczki” haseł – jest nią KeePass. Co ciekawe, dostępna
jest wersja „portable”, co oznacza, że swoje hasła można nosić na pamięci USB.
Bezpieczny komputer
Wśród zabezpieczeń wygrywa COMODO – jest to firewall z antywirusem w jednym. W dodatku jest to program darmowy także do zastosowań komercyjnych! Oczywiście wśród darmowych antywirusów można przebierać, jednak na polu walki pozostaje nasz, polski produkt – Avast! Mnie on rozbawia, gdy z głośnika dobywa się męski głos
„baza wirusów została zaktualizowana!”
Jeśli masz Viste lub Windows 7 to Windows Defendera już masz, a w przypadku Windows XP warto go zainstalować – będzie chronił przed oprogramowaniem złośliwym.
Przeglądanie stron WWW
Prywatnie polecam korzystanie z Firefoxa i dodatków NoScript i AdBlock. W terenie, np. na urlopie, delegacji czy wakacjach, gdy korzysta się z nieznanych sieci, lepiej
zaopatrzyć się w pakiet Tor z przeglądarką i komunikatorem, który jest zgodny z gadu-gadu (nazywa się Pidgin) – zapewni to częściowe bezpieczeństwo i pozwoli uniknąć ryzyka „podsłuchania” przesyłanych danych przez „hotelowego hakera”.
Leszek Kępa
Ubuntu – http://ubuntu.pl/pobierz.php
OpenOffice – http://pl.openoffice.org/
Imgburn – http://www.imgburn.com/
XP Burner – http://cdburnerxp.se/
AV DVD Player –http://www.instalki.pl/programy/download/odtwarzacze_dvd/AVS_DVD_Player.php
7-zip – http://www.7-zip.org/
PDFCreator –http://sourceforge.net/projects/pdfcreator/
Truecrypt – http://truecrypt.org/
GpG4Win – http://www.gpg4win.org/
KeePass – http://keepass.info/
GIMP – http://www.gimp.org/
GIMPShop – http://www.gimpshop.com/
MS Defender –http://www.microsoft.com/windows/products/winfamily/defender/default.mspx
COMODO – http://www.comodo.com/
Tor – https://www. torproject. org/torbrowser/
Brak powiązanych wpisów.





OpenOffice umarł – niech żyje LibreOffice!