Moda na slow food jest zdrowa

pixabay_com2

Trend slow food to kontrpropozycja dla niszczącej człowieka kultury fast food. Polega na starannym wyborze tego, co jemy i delektowaniu się potrawami bez pośpiechu. Wybieramy produkty nieprzetworzone, wytworzone w tradycyjny sposób oraz chronimy przed zapomnieniem lokalne potrawy.

Wszystko w biegu
Angielskie słowo „fast” znaczy szybko, pośpiesznie, lekkomyślnie, a „food” to jedzenie, żywność. I taka właśnie jest nasza codzienność – żyjemy i jemy w pośpiechu oraz w sposób nieprzemyślany.
Powszechnie obowiązuje dyktat „zrób to szybciej”. Miliardy maili w jednej chwili pędzą w sieci internetowej, ludzie biegną do pracy, prędkość staje się zasadą obowiązującą. Ten pęd przenosi się także na sferę konsumpcji. Ludzie coraz częściej spożywają w biegu. Gorąca kanapka w barze fast food na rogu, dania odgrzewane w mikrofalówce stają się codziennością. Nie mamy czasu delektować się posiłkiem, nie dbamy o jakość pożywienia. A przecież od tego, jak się odżywiamy, zależy nasze zdrowie i kondycja. Stąd problemem nadwagi i otyłości oraz gwałtowny wzrost liczby osób cierpiących na choroby cywilizacyjne.

Slow food – w tempie ślimaka
Idea Slow Food to protest przeciw przyśpieszeniu współczesnego świata. Uczestniczą w nim nie tylko żywieniowcy, ale też politycy, dziennikarze, naukowcy i publicyści. Nie bez powodu symbolem ruchu Slow Food jest ślimak – istota ze swej natury powolna, a więc zupełnie niepasująca do współczesnego świata. Wyraża to pragnienie odwrócenia czasu, przeciwdziałania pewnym złym nawykom, teraźniejszym i przyszłym. Ślimak to rodzaj symbolu przeciwko prędkości – obsesji współczesnego świata. Jest pochwałą nie tylko odpoczynku i relaksu, których brakuje w naszym życiu, ale także przenika do sfery konsumpcji żywności.
Otóż Slow Food zakłada jedzenie w spokoju, powoli, bez pośpiechu i w skupieniu. Podczas posiłku należy się delektować smakiem i zapachem potraw. Koniec więc z jedzeniem w biegu, w barach szybkiej obsługi czy wręcz na ulicy.
Żywność typu Slow Food ma spowodować, że człowiek na chwilę oderwie się od codziennych obowiązków, żeby w ciszy i spokoju ducha zjeść coś smacznego i zdrowego.

Na początku byli Włosi…
Slow Food to nie tylko modny światowy trend, ale też organizacja non-profit założona we Włoszech w 1986 roku przez architekta Carlo Petriniego. Dziś Slow Food to już międzynarodowa organizacja zrzeszająca ponad 65 tys. członków w 35 krajach.
W Polsce oddział Slow Food pojawił się w grudniu 2002 roku. Pierwszy projekt (i pierwszy wielki sukces!) realizowany przez polskich działaczy Slow Food nosił nazwę „Oscypek”. Jego zadaniem było wprowadzenie regulacji prawnych, które umożliwiłyby legalną sprzedaż tego tradycyjnego polskiego sera produkowanego na Podhalu oraz jego promocję w Polsce i na świecie.

Pochwała tradycji
Slow Food chce chronić od zapomnienia wszystkie „ginące gatunki” potraw. Inicjatywa ta została nazwana Arką Smaku („The Ark of Taste”), co jest wyraźnym odwołaniem do biblijnej arki Noego, zagrożonej przez potop żywności typu fast food. Człowiek powinien zapewnić przetrwanie zagrożonym gatunkom zwierząt, jadalnych ziół, roślin przyprawowych, zbóż i owoców, także dziko rosnących. Ratować trzeba produkty oryginalne, tradycyjne i niespotykane w innych miejscach na świecie.
Żywność w stylu slow food jest to żywność nisko przetworzona, wytwarzana metodami tradycyjnymi z całkowitym pominięciem zaawansowanych technologii produkcji żywności. Dlatego właśnie organizacja Slow Food wspiera małych wytwórców dobrej żywności. Przemysł spożywczy zgodny z ideą Slow Food nie dopuszcza np. miksowania, ścierania, smażenia, działania wysokim ciśnieniem. Nie stosuje sztucznych dodatków, barwników, aromatów, konserwantów, zamienników, polepszaczy smaku i zapachu. Metody wykorzystywane w technologii slow to tylko tradycyjne wędzenie, duszenie, marynowanie, dojrzewanie, wyciskanie. Wszystkie surowce używane w produkcji muszą być pochodzenia w pełni naturalnego.
Taka żywność ma nie tylko unikatowy smak i zapach, ale też więcej wartości odżywczych. Jest bardzo zbliżona do żywności naturalnej, dzięki czemu jest dobrze przyswajalna przez organizm. Nie działa alergennie ani nie wywołuje zatruć pokarmowych. Takie pożywienie jest po prostu zdrowe i bezpieczne. Zwolennicy Slow Food podkreślają, że żywność powstająca bez silnej interwencji człowieka zachowuje substancje biologicznie czynne, które chronią przed chorobami, wzmacniają siły obronne i odmładzają.

W poszukiwaniu harmonii
Idea Slow Food to nie tylko zdrowa, jak najmniej przetworzona, tradycyjna żywność i delektowanie się jej smakiem. Filozofia Slow Food ma szerszy wymiar, przenosi się też na inne sfery życia. By żyć w stylu slow, należy zwolnić, wręcz zatrzymać pęd życia, skierować się w stronę natury. Mniej czasu poświęcać na codzienne obowiązki, pracę i zdobywanie dóbr materialnych, a więcej na obcowanie z przyrodą. Wypoczynek na łonie natury jest bardziej efektywny – przywraca spokój i działa wyciszająco na cały organizm, jest ukojeniem i dla ciała, i dla duszy. Zwolennicy idei życia slow przekonują, że dzięki temu odzyskamy poczucie zadowolenia i wewnętrznej harmonii. A lekarze zapewniają, że takie zwolnienie obrotów i jednocześnie bardziej świadome odżywianie zmniejszą do minimum ryzyko zawału serca, cukrzycy, a nawet chorób nowotworowych.

Aleksandra Czarnewicz-Kamińska
Poradnik Zdrowie

fot. pixabay.com

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.5/10 (2 votes cast)
Moda na slow food jest zdrowa, 9.5 out of 10 based on 2 ratings

Powiązane wpisy

Jeden komentarz;

*

*

Przed dodaniem komentarza, proszę rozwiązać działanie:

1+2=

Top