Nie wszystko złoto, co się świeci

piramidy_finansowe

W finansach, jak w innych obszarach życia, życzeniowe myślenie się nie sprawdza. Jeśli oczekujemy, że wyjątkowo dla nas, rynek zmieni swoje prawa, zderzenie z rzeczywistością może być bardzo bolesne i kosztowne. Wiedzą o tym byli klienci spółki Amber Gold.

Nie pierwsza afera
„Najlepiej uczyć się na cudzych błędach” ta maksyma wydaje się być ponadczasowa, a jednak zbyt wiele osób z niej nie korzysta. Pomimo wielu już afer związanych z piramidami finansowymi, wciąż tysiące osób daje się złapać na lep oszustów. Należy przyznać, że ostatnia tak głośna spawa miała miejsce w Polsce ponad 20 lat temu i być może część naszych obywateli już o niej zapomniała. Mam na myśli Bezpieczną Kasę Oszczędności, którą stworzył Lech Grobelny. Wówczas zaufało mu ponad 10 tys. osób. Udało się odzyskać niecałe 25% środków zdeponowanych w BKO. Pewnym usprawiedliwieniem tamtego zauroczenia wizją dużych zysków był fakt, że mieliśmy rok 1989 – początki zmian ustrojowych i brak jakiejkolwiek wiedzy na temat instrumentów rynku finansowego. Warto podkreślić, że swojego „Grobelnego” miała większość krajów, które przechodziły zmiany ustrojowe.

Dojrzałość rynku nie chroni
Jak się jednak okazuje piramidy finansowe kwitną nie tylko w krajach, które dopiero wkraczają na ścieżkę gospodarki rynkowej. Wiele osób z pewnością pamięta głośną sprawę piramidy finansowej na rynku amerykańskim. Nazwisko Roberta Madoffa wryło się w pamięć wielu zamożnych Amerykanów (część z nich poniosła tak duże straty, że już dzisiaj nie jest zamożna). Aktywa jakie straciły osoby powierzające środki firmie Madoffa szacuje się na ponad 50 mld dolarów. Piramida jaką stworzył Madoff, pomimo kilkukrotnej kontroli amerykańskiej komisji papierów wartościowych, funkcjonowała prawdopodobnie ponad 30 lat. Różnice pomiędzy naszymi rodzimymi piramidami, a tą stworzoną przez Madoffa polegały na tym, że amerykański „geniusz finansów” był człowiekiem wykształconym i znanym na rynku finansowym. Pełnił wiele prestiżowych i ważnych funkcji na amerykańskim rynku. Był między innymi jednym z założycieli i członkiem Rady Dyrektorów giełdy NASDAQ. Jego firma w pierwszym okresie działała zgodnie z prawem, dopiero potem przekształciła się w piramidę finansową. W naszym rodzimym wydaniu osoby stojące na czele nieuczciwych firm nie miały żadnego doświadczenia na rynku finansowym a ich działalność od początku nie była przejrzysta.

Skąd popularność
Zarówno w Polsce jak i za oceanem zasada działania piramid była i jest taka sama. Pieniądze nowych klientów służą do wypłaty obiecanych zysków klientom, którzy wpłacili swoje oszczędności wcześniej. Ci, którzy wpłacili pieniądze najpóźniej mają najmniej szczęścia – mogą stracić wszystko. Gwarantowane zyski w oka mgnieniu zamieniają się w gwarantowane straty. A to, że piramida w końcu upadnie, jest pewne. Grobelnego zgubił sztywny kurs dolara, Madoffa kryzys w 2008 roku, Amber Gold stał się zbyt znany. Zastanawiałem się dlaczego tak łatwo dajemy się złapać na ofertę nieuczciwych firm. Odpowiedź jest bardzo prosta. Propozycja, jaką przygotowują piramidy finansowe, odpowiada idealnie nie mającym pokrycia w rzeczywistości oczekiwaniom klientów. Wielokrotnie spotykałem się z klientami i słyszałem z ich ust stwierdzenia: „nie oczekuję wysokich zysków, wystarczy 10%-12%, byleby były one zagwarantowane”. Taką właśnie obietnicę dają nieuczciwe firmy.

Jak uniknąć pułapki
Moim zdaniem, nie załatwimy wszystkiego ani przepisami prawa ani zwiększonym nadzorem. Przede wszystkim musimy zachować zdrowy rozsądek. Nie możemy ignorować praw rządzących rynkiem i ulegać złudzeniom, że w przypadku danej oferty rynek ten będzie zachowywał się inaczej. Jeżeli ktoś oferuje nam produkt, który przynosi zyski istotnie wyższe od depozytów bankowych, a dodatkowo nam je gwarantuje, to jest albo szaleńcem, albo oszustem. A skoro tak, to zdecydowanie nie jest kimś, kto zasługuje na to, aby powierzyć mu nasze oszczędności. Oprócz sprawdzenia historii danej firmy na rynku, zalecam więc porównanie jej oferty z innymi dostępnymi produktami. Przede wszystkim jednak warto zmienić swoje nastawienie i przestać szukać wyjątkowych okazji czy szybkiego zysku, a zacząć myśleć w kategoriach systematyczności i długoterminowego inwestowania. Z takim podejściem na pewno nie damy się złapać na lep obietnic składanych przez nieuczciwe firmy.

Jarosław Skorulski

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.4/10 (7 votes cast)
Nie wszystko złoto, co się świeci, 9.4 out of 10 based on 7 ratings

Powiązane wpisy

3 Komentarzy

  1. Krzysztof z Polski said:

    Pouczający artykuł. Miło czytać. Jednak Amber Gold w odróżnieniu do opisanej finansowej piramidy Madoffa w Polsce to raczej piramida o odcieniu politycznym.
    Warto wspomnieć, że Amber Gold prawie 2 lata nie odprowadzał podatku do Urzędu Skarbowego… Proszę wyobrazić sobie, że ktoś z nas lub Allianz przez 2 lata nie rozlicza się z Urzędem Skarbowym… Mi po tygodniu zwłoki zablokowali rachunek bankowy… Przykłady można mnożyć !
    Amber z oszczędności z tytułu nieodprowadzonego podatku zainwestował w zakup kilku samolotów… Wczoraj dowiedzieliśmy się też, że notatki ABW do premiera w sprawie Amber Gold zostaną utajnione…

  2. Krzysztof z Polski said:

    Jeszcze ciekawostka o piramidach finansowych: Dlaczego banki z 1000 zł depozytu mogą udzielić prawie 10000 zł drogiego kredytu?… To dopiero piramidy :) a i HIT sezonu: Wczoraj, Prywatny Bank w USA zdecydował się na to, że będzie drukował dla siebie i wszystkich innych banków będących w trudnej sytuacji finansowej Dolary… I co ?… To dopiero piramidki ! A w Polsce, czemu my nie drukujemy pieniędzy dla upadających firm ?…

  3. Wodnik said:

    a dzisiaj gdzies wyczytałem, że nawet Japonia rozpoczęła dodruk swojej kasy…ludzie, ten świat się wali…

*

*

Przed dodaniem komentarza, proszę rozwiązać działanie:

1+2=

Top