Popraw swoją odporność

Zbliża się sezon na przeziębienia i grypę. Tylko silny układ odpornościowy potrafi się im przeciwstawić. To ostatni dzwonek, by przygotować organizm do walki z wirusami i bakteriami. Sprawdź, co sprawia, że chorobotwórcze drobnoustroje trzymają się od ciebie z daleka a jakie zachowania ułatwiają im zadanie.  

Niektórzy w ogóle nie chorują. Inni ledwie wyjdą z przeziębienia, zaraz zapadają na zapalenie gardła, oskrzeli albo łapią grypę. Za skłonność do infekcji odpowiada układ immunologiczny. Jeśli jest słaby, nie potrafi odeprzeć ataku drobnoustrojów. Wówczas zarazki osiedlają się w drogach oddechowych, uszkadzając błonę śluzową nosa, gardła i krtani, albo wędrują dalej – do oskrzeli lub płuc, wywołując stan zapalny. Jedne są bardziej zajadłe, inne mniej. My próbujemy je zwalczyć, one usiłują nas przechytrzyć, sprytnie się mutując. Przebieglejsze pod tym względem są wirusy. Wystarczy, że zmienią w swojej budowie układ aminokwasów, i już mogą wtargnąć do organizmu, bo układ odpornościowy nie ma ich w swojej pamięci. Jedynie silny organizm jest w stanie dać odpór natrętnym intruzom, mimo że wszyscy dokoła kichają i kaszlą.

Styl życia wpływa na odporność  
Odporność zależy od genów, codziennych przyzwyczajeń, odżywiania. Na to, co dostaliśmy w spadku po przodkach, nie mamy wpływu. Ale wiele zależy od nas samych. Największym naszym grzechem jest nadużywanie antybiotyków. Nie mamy czasu na leczenie, więc gdy bierze nas banalne przeziębienie, chętnie sięgamy po silny specyfik, żeby szybko postawił nas na nogi. Tymczasem większość infekcji górnych dróg oddechowych wywołują wirusy, więc antybiotyk nie pomoże, bo zwalcza wyłącznie bakterie. Na dodatek osłabia organizm i uodpornia na lek. W efekcie, gdy jest naprawdę potrzebny, wtedy przestaje działać. Jemy za mało warzyw i owoców, za dużo tłuszczów i żywności przetworzonej. W związku z tym nie dostarczamy organizmowi potrzebnej ilości witamin i minerałów, które chronią nas przed chorobami. Prowadzimy siedzący tryb życia, za mało się ruszamy, wypijamy hektolitry kawy. Żyjemy w przewlekłym stresie, nie mamy czasu na odpoczynek i prawdziwy relaks. Tymczasem naukowcy przestrzegają, że 80 proc. chorób ze stresu jest skutkiem osłabionego układu odpornościowego.

Zarazkom wstęp wzbroniony  
Najważniejszą barierą nieswoistą jest skóra i błona śluzowa wyściełająca różne układy. Drogi oddechowe chroni warstwa śluzu i malutkie rzęski – transportują zanieczyszczenia i wydalają je na zewnątrz. Jeśli jednak na skutek częstych infekcji rzęski zostaną uszkodzone, są krótkie, słabe, przestają pełnić swoją funkcję. Filtrem zapobiegającym przedostaniu się do wnętrza zarazków są włoski w nosie. Przeciwdziała temu też kichanie. Jednak wystarczy, że zostanie zachwiana naturalna flora bakteryjna lub podrażnione śluzówki, i zarazki bez problemu wnikną do organizmu. Pierwszą linię obrony w ustach stanowi ślina – zawiera dobre bakterie i substancje, które niszczą chorobotwórcze drobnoustroje. Gdy nie uda się odeprzeć ataku, zarazki osiadają w drogach oddechowych, uszkadzając błonę śluzową gardła, krtani i nosa. A ponieważ są one połączone z innymi narządami, mogą też zaatakować inne miejsca w organizmie, wywołując zapalenie oskrzeli, płuc, zatok, ucha, nawet mózgu. Dlaczego tak się dzieje? Pod wpływem kortyzolu zmniejsza się liczba białych ciałek krwi oraz zdolność organizmu do wytwarzania przeciwciał. Obniżenie odporności organizmu i jednocześnie nadmiar hormonów o działaniu androgennym prowadzą do zachwiania naturalnej flory bakteryjnej śluzówek i umożliwiają rozmnażanie się zarazków. Właśnie dlatego osoby, które mają problemy w pracy lub w domu, częściej łapią infekcje i gorzej reagują na szczepionki. Wychowujemy dzieci w sterylnych warunkach, więc nie trenują one swojej odporności. Stosujemy detergenty i środki antyseptyczne podrażniające naskórek i niszczące naturalną florę bakteryjną, która stymuluje pracę układu odpornościowego i zapobiega rozwojowi chorobotwórczych bakterii. Do tego dokładają się spaliny, dym nikotynowy, klimatyzacja i suche powietrze, które uszkadzają śluzówki. Wszystko to ułatwia zarazkom wtargnięcie do organizmu.

Mamy armię, która nas broni  
Szalejące w powietrzu zarazki przeziębienia i grypy przenoszą się drogą kropelkową i próbują dostać się do naszego wnętrza przez nos i usta. Aby im to utrudnić, natura wyposażyła nas w skomplikowany system obronny. W organizmie krążą tysiące komórek odpornościowych (leukocytów, czyli białych ciałek krwi). Produkowane są w grasicy, śledzionie, węzłach chłonnych, migdałkach, jelitach, szpiku kostnym. Są owalne lub podłużne, chronią nas w rozmaity sposób – pełnią rolę zwiadowcy, wartownika, pomocnika lub wyspecjalizowanego zabójcy. Jedne wytwarzają przeciwciała do pokonania wroga, inne pożerają go albo unieszkodliwiają trucizną. Wędrują po organizmie wraz z krwią i limfą (chłonką). Mają nie dopuścić do wniknięcia zarazków do wnętrza (odporność nieswoista), a jeśli się to nie uda, szybko się z nimi rozprawić (odporność swoista). Odporność nieswoistą mamy od urodzenia, swoistą nabywamy po kontakcie z danym drobnoustrojem. Leukocyty żyją bardzo krótko, niektóre umierają już po kilkudziesięciu godzinach. Na ich miejsce powstają nowe, ale muszą mieć do tego odpowiednie warunki. Jeśli im ich nie stworzymy, organizm nie wyprodukuje odpowiedniej ilości białych ciałek krwi i będziemy chorować.

autor: Magdalena Moraszczyk

VN:F [1.9.17_1161]
Ocena: 9.8/10 (4 ocen)
Popraw swoją odporność, 9.8 out of 10 based on 4 ratings

Brak powiązanych wpisów.

Komentarze

  1. najlepszy jest czosnek z miodem :-)

Co myślisz?

*

Przed dodaniem komentarza, proszę rozwiązać działanie:

2+2=