Samochody elektryczne w natarciu

W 2011 roku na rynek trafiło ponad 30 nowych modeli samochodów elektrycznych, a wiele krajów, od Chin do Izraela, powoli odwraca się od ropy naftowej w kierunku zasilania elektrycznego.

Samochody elektryczne to duży biznes, co pokazał pierwszy z domniemanych przypadków szpiegostwa przemysłowego. „To wojna gospodarcza” – krzyczał minister przemysłu Francji Eric Besson, gdy producent samochodów Renault ujawnił 5 stycznia, że wykradziono ​​dokumentację planów jego samochodu elektrycznego. Firma zwolniła trzech kierowników, oskarżając ich o wyciek informacji. Jednak w marcu oskarżeni mężczyźni zostali oczyszczeni i okazało się, że i oni, i samo Renault padli ofiarą oszustwa.
Cała sprawa pokazała jednak, jak dużą wagę Renault i jego japoński partner Nissan przywiązują do tematu zasilania elektrycznego. Planują oni wprowadzenie na rynek do 2014 roku kilku pojazdów elektrycznych, inwestując w ten projekt cztery miliardy dolarów.

Nie tylko oni grają ostro
Kiedy wybuchł skandal w Renault, oskarżenie padło na Chiny. Pekin chce, aby Chiny do 2012 roku zostały czołowym na świecie producentem samochodów elektrycznych i już nakazał 16 państwowym firmom rozpoczęcie budowy elektrycznych pojazdów przemysłowych. Według danych z raportu Międzynarodowej Agencji Energii dotyczącego czystej energii, pod koniec 2010 roku chińskie przedsiębiorstwa były odpowiedzialne za około połowę z 200 elektrycznych i hybrydowych modeli będących w przygotowaniu do produkcji.

Gra o niezależność
Chiny, podobnie jak jego sąsiad i pionier na rynku pojazdów elektrycznych – Japonia, chce promować zasilanie elektryczne aby uniknąć nadmiernego uzależnienia od coraz droższej importowanej ropy naftowej, zmniejszyć zanieczyszczenie powietrza i zostać liderem rynku czystych technologii.
Ten rynek rozwinął się szybko od czasu pierwszego modelu hybrydowego Toyota Prius, który pozwolił kierowcom oszczędzać paliwo poprzez połączenie silnika benzynowego z wykorzystaniem magazynowania energii kinetycznej silnika i hamowania. Toyota sprzedała na całym świecie około 3 mln sztuk modelu Prius.
Druga generacja hybryd „z wtyczką”, które można ładować za pomocą gniazdka elektrycznego, podążyła szlakiem przetartym przez Priusa, jako w pełni elektryczne pojazdy.

Szum silnika
Najbardziej donośnym dźwiękiem na salonie samochodowym w Detroit w styczniu 2011 roku był nie potężny ryk silnika SUV-a lecz cichy szum 100-procentowo elektrycznego Nissana Leaf i hybryd takich jak Chevrolet Volt i najnowszy model Toyoty Prius. Nawet Porsche zaprezentowało hybrydowy samochód wyścigowy.
Światowy rynek jest gotowy do startu – twierdzi Międzynarodowa Agencja Energii, która spodziewa się wprowadzenia do końca 2011 roku około 40 nowych elektrycznych i hybrydowych pojazdów, czyli ponad dwukrotnie więcej niż wynosiła liczba modeli dostępnych na koniec 2010 roku. Agencja przewiduje, że do 2020 roku na drogach całego świata pojawi się 20 milionów takich pojazdów, choć nadal będzie to zaledwie około 2 procent wszystkich samochodów.

Zamiast stacji paliw
Aby tak się stało, zarówno rządy jak i sektor prywatny muszą zapewnić kierowcom odpowiednią infrastrukturę do ładowania pojazdów elektrycznych i zachęcać konsumentów przez co najmniej pięć lat, twierdzą eksperci agencji. Już zresztą zaczęły to robić.
Niemiecki koncern energetyczny RWE wraz z Daimlerem stworzyli w Berlinie miejską sieć 500 punktów ładowania pojazdów, a kolejnym miastem w ich planach jest Amsterdam. Francuski EDF zrobił podobnie wprowadzając na rynek testowe Toyoty hybrydowe we Francji i Wielkiej Brytanii.
W 2011 r. Izrael wdroży pierwszą na świecie sieć punktów ładowania i wymiany, umożliwiając kierowcom wymianę na stacjach benzynowych wyczerpanych akumulatorów na pełne bez opłat i konieczności oczekiwania godzinami na ładowanie.
Alternatywnym rozwiązaniem do wymiany akumulatorów jest tzw. „szybkie ładowanie” zainicjowane przez japońskie konsorcjum CHAdeMO, które, korzystając z wyższego napięcia ładowania, umożliwia japońskim właścicielom samochodów elektrycznych, takich jak Nissan Leaf , podładować auto w kilka minut, a nie godzin.

Elektryczne floty
Ta sama firma, która pracuje w Izraelu – Better Place z Kalifornii – buduje również infrastrukturę elektryczną dla pojazdów w Danii i sieci elektrycznych taksówek w Tokio i San Francisco.
Nawet w paliwożernej Ameryce szykują się zmiany. Duże przedsiębiorstwa, jak General Electric, Hertz czy Agencja Usług Rządowych, kupią w 2011 roku wiele pojazdów elektrycznych do swojej floty. GE zobowiązało się do zakupu 25 tysięcy nowych pojazdów.
Jeżeli więcej firm z dużymi flotami pójdzie w ich ślady, ceny takich aut mogą spaść do poziomu, który sprawi, że w końcu zielone pojazdy będą bardziej dostępne dla amerykańskich konsumentów. Pomaga również rząd, oferując kierowcom stawiającym na ekologię dotacje w wysokości do 7,5 tys. dolarów.

Samochód z dotacją
Inne światowe gospodarki również zachęcają kierowców, aby przejść na elektryczność. Japonia będzie pokrywała połowę różnicy w cenie między samochodem z napędem elektrycznym lub hybrydowym typu plug-in a porównywalnym samochodem z napędem konwencjonalnym. Francja w 2012 r. zaoferuje 5 tys. euro ulgi podatkowej, a kierowcy w niektórych chińskich miastach dostaną nawet 900 dolarów dopłaty do pojazdów elektrycznych.
I tak rozpoczęła się bitwa o przyszłość rynku samochodowego, a pojazdy hybrydowe i elektryczne po cichu stają się groźnym rywalem dla aut z silnikami spalinowymi.
Jak zareagują na to konsumenci? Czy wystraszą ich duże koszty zakupu samochodu elektrycznego lub hybrydy? Mogą ich również zniechęcić stosunkowo mała prędkość, nieduży zasięg i długi czas ładowania.
A może wezmą oni pod uwagę dotacje rządowe i rosnące ceny paliw i zdecydują, że ważniejsze są długofalowe oszczędności i korzyści dla środowiska naturalnego?

Czy na pewno takie zielone?
Oczywiście korzyści dla środowiska zależą w dużym stopniu od tego, skąd pochodzi energia elektryczna do podładowania samochodu: z energii odnawialnej, jądrowej czy z paliw kopalnych.
Samochód elektryczny zasilany przez elektrownię węglową nie będzie rozwiązaniem zapobiegającym zmianom klimatu. Przejście z benzyny lub oleju napędowego na energię elektryczną doprowadzi do zmniejszenia emisji tylko wtedy, jeśli energia ta pochodzić będzie ze źródeł odnawialnych lub elektrowni jądrowych o wydajności wystarczającej do zasilania dużej liczby pojazdów. Rozwój pojazdów elektrycznych musi więc iść w parze z rozwojem odnawialnych źródeł energii, podsumowuje Międzynarodowa Agencja Energii.

Mając do dyspozycji inteligentne sieci energetyczne, samochody elektryczne mogłyby działać jak ogromne baterie. Mogłyby gromadzić energię elektryczną, kiedy świeci słońce lub wieje wiatr i mamy nadmiar energii odnawialnej. Natomiast, gdy poziom wytwarzanej energii odnawialnej byłby niski, samochody mogłyby zwracać energię elektryczną z powrotem do sieci.

James Tulloch, Allianz Knowledge 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.6/10 (9 votes cast)
Samochody elektryczne w natarciu, 9.6 out of 10 based on 9 ratings

5 Komentarzy

  1. Marcin said:

    Z ta woda to może wcale nie być takie nierealne. Woda to H2O czyli 2 atomy wodoru czyli paliwa w kazdej czatsce wody. Gdyby tylko udało sie ten wodór wydobyc….

  2. Łukasz said:

    Szukając propozycji takich aut napotkałem na giełdę poświęconą specjalnie takim samochodom; evmobile pl. Nawet nie wiedziałem, że w Polsce jest taki spory wybór samochodów napędzanych elektrycznie:)

  3. Archimedes said:

    @Marcin
    Gdyby tylko wiedza o wodorze nie była blokowana przez lobby paliwowe… Pojazdy na wodór, pochodzący w całości z elektrolizy wody, funkcjonowały już w czasie oblężenia Leningradu w 1942. Od tego czasu świat ujrzał dziesiątki lub setki udanych eksperymentów konwersji silników spalinowych na zasilanie czystym wodorem H2 (USA, Rosja, Niemcy), mieszanką HHO (USA, Australia, Holandia, Brazylia), mieszanką benzynową wzbogacaną H2 przez gaźnik lub inne mieszalniki typu venturi (Anglia, USA, Australia), parą wodną wstecznie wzbogacaną spalinami (niedopałkami węglowodorów) (Francja). Proponuję przekartkować anglojęzyczny Internet, w polskim tylko niedowiarki na forach.

*

*

Przed dodaniem komentarza, proszę rozwiązać działanie:

1+2=

Top