Uwaga na „martwe pole”

martwe_pole

Polscy kierowcy nadzwyczaj rzadko używają lusterek wstecznych. Aby się o tym przekonać, wystarczy spróbować jazdy lewym pasem na drodze z przynajmniej dwoma pasami ruchu w każdą stronę.

Przyczyna wielu kolizji
Mało kto zwraca uwagę na nadjeżdżający z tyłu samochód i spokojnie, w swoim tempie wjeżdża mu przed maskę, nie przyspieszając przy tym ani trochę. Taki manewr kończy się zwykle ostrym hamowaniem, miganiem światłami, czasem krótką kłótnią przez szybę. Ale zdarza się też, że nadjeżdżający z tyłu kierowca nie zdąży w porę zahamować i najedzie na samochód, który nagle pojawił się przed zderzakiem. Ignorowanie znaczenia lusterek wstecznych jest też przyczyną wielu kolizji na miejskich drogach wielopasmowych, gdzie zmieniając pas, trzeba zachować szczególną ostrożność.

Gdy nie widać w lusterku
Okazuje się jednak, że samo używanie lusterek jeszcze niczego nie załatwia, bowiem w niektórych sytuacjach lusterko jest „ślepe”. Dzieje się tak wtedy, gdy wyprzedzający (albo wyprzedzany przez nas) pojazd znajdzie się tuż za naszym samochodem, albo zupełnie z boku. Tam właśnie na niedoświadczonego kierowcę czyha „martwe pole” lusterka – jedynym sposobem na dostrzeżenie niebezpieczeństwa jest obejrzenie się przez ramię. Nawet nowoczesne lusterka nie są pozbawione tej wady. Aby zminimalizować jej wpływ na bezpieczeństwo jazdy, trzeba starannie ustawić lusterka. Boczne należy wyregulować tak, aby było w nich widać tylko niewielki zarys naszego samochodu. Jeżeli widok tyłu naszego auta zajmuje połowę lusterka, to o połowę spada prawdopodobieństwo dostrzeżenia zbliżającego się z tyłu auta, bo zasłaniana przez nasz pojazd część jest bezużyteczna.

Upewnij się
Spojrzyj w lusterka wsteczne i obejrzyj się za siebie zawsze, gdy tylko zamierzasz:
• zmienić pas,
• rozpocząć wyprzedzanie,
• wyjechać z zatoczki albo innego miejsca postoju,
• zawrócić albo skręcić w lewo,
• manewrować, jadąc tyłem,
• ominąć pojazd stojący na Twoim pasie ruchu.

Nie widać a jest
O tym, że problem jest naprawdę istotny, świadczy system opracowany przez firmę Volvo. Umieszczone w obudowach lusterek kamery wykrywają pojazdy, które znalazły się w „martwym polu” lusterek. Gdy tak się stanie, tuż obok lusterka zapala się delikatna lampka ostrzegawcza. Wrażenie jest szokujące: lampka świeci, w lusterku nie widać żadnego samochodu, a jednak jedzie on tuż obok! Dlatego oglądajmy się za siebie!

Zdaniem policji
„Nie warto ufać lusterkom! – Nadkom. Armand Konieczny z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji – Jedną z podstawowych przyczyn kolizji i wypadków drogowych jest nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu podczas zmiany pasa ruchu”. Zmieniając zajmowany pas ruchu, jesteśmy zobowiązani do zachowania szczególnej ostrożności oraz do ustąpienia pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie, na który zamierzamy wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony. Zatem powinniśmy najpierw upewnić się, czy pasem, na który zamierzamy wjechać, nie porusza się inny pojazd. Ruch odbywający się za naszym samochodem kontrolujemy przy użyciu lusterek, w których nie wszystko jednak widać, ponieważ po obu stronach pojazdu występuje tzw. martwe pole. Jeżeli samochód jadący za nami sąsiednim pasem ruchu będzie znajdował się swoim przodem pomiędzy tyłem a około połową długości naszego pojazdu, to będzie w lusterkach niewidoczny. W związku z tym nie możemy jeździć tylko „na lusterka”. Warto przed wjechaniem na sąsiedni pas ruchu skręcić nieznacznie głowę, aby przez szyby boczne bezpośrednio skontrolować sytuację w naszym „martwym polu”. Tylko wtedy możemy mieć absolutną pewność, że nasz manewr będzie bezpieczny.
Zachowaj ostrożność
W „martwym polu” w szczególności mogą kryć się rowerzyści i motocykliści. Bardzo często w relacjach kierowców z miejsc zdarzeń drogowych związanych ze zmianą pasa ruchu pojawia się stwierdzenie, że nie widzieli pojazdu, z którym się zderzyli. O występowaniu „martwego pola” powinniśmy również pamiętać przy wykonywaniu innych manewrów związanych ze zmianą kierunku jazdy i zajmowanego pasa ruchu, jak włączanie się do ruchu czy wyprzedzanie. Bardzo niebezpieczne jest cofanie „na lusterka” tj. polegając wyłącznie na tym, co w nich widzimy.
Autoświat

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 7.5/10 (4 votes cast)
Uwaga na „martwe pole", 7.5 out of 10 based on 4 ratings

Powiązane wpisy

3 Komentarzy

  1. R-eck said:

    Prawie wszystko to prawda dobrze znana z polskich dróg. Poza cofaniem „na lusterka” – ciekawe w jaki inny sposób kierowca ma szansę obserwować praktycznie bez przerwy nie tylko to co dzieje się bezpośrednio za pojazdem, ale także po obydwu jego stronach (w tym po lewej)? Zwłaszcza w dobie coraz bardziej bezpiecznych (czytaj: zabudowanych) zagłówków (kierowcy oraz „dla bezpieczeństwa trzech” przy tylnej kanapie) i mody na „wznoszącą się linię okien” w większości nowych samochodów. Pozornie szerokie pole widzenia kierowcy obracającego się przez ramię raczej nie zrekompensuje faktu, że tempo tegoż obracania się (tył i prawa strona, lewa strona i znowu tył i prawa strona…) nie jest adekwatne do dynamicznie zmieniającej się sytuacji na drodze (nawet osiedlowej czy parkingu). Kierowca sprawnie korzystający z trzech lusterek, na których kontrolę wystarczy mu w sumie mniej niż sekunda jest także w stanie dostrzec co dzieje się poniżej linii okien jego samochodu (w lusterkach bocznych). Jego „obrotowy” odpowiednik „jedynie słusznie” wykształcony na kursie na prawo jazdy nie ma szans zauważyć np. częstego na parkingach nadbiegającego lub nadjeżdżającego na rowerze małego dziecka czy stojącego wózka. Takie sytuacje zdarzają się codziennie, i praktycznie nie chroni przed nimi także czujnik parkowania. Czas reakcji „skręconego” kierowcy po prostu musi być dłuższy – tak wynika z naszej fizjologii.

  2. Arni said:

    „wystarczy spróbować jazdy lewym pasem na drodze z przynajmniej dwoma pasami ruchu w każdą stronę.”

    Lewy pas służy tylko i wyłącznie wyprzedzaniu pojazdów poruszających się pasem prawym.
    Tak więc proszę nie namawiać kierowców do bycia „lewakami” – jest to nagminne w Polsce: prawy pas pusty, a na lewym na ekspresówce kolejka :(

  3. Wojciech said:

    problem ważny, ale autor Allianza powinien najpierw zrobić maturę z j. polskiego – polecam nacisk na formy gramatyczne i fleksyjne… nie warto być „….” !!!, lepiej pisać mniej i poprawnie, będą klienci a Firma nie będzie się kompromitować.

*

*

Przed dodaniem komentarza, proszę rozwiązać działanie:

1+2=

Top